Pochwała dla Tamary L.

Pochwała dla Tamary L.

Do Cincinnati w stanie Ohio witał z Toronto znany "Salon Muzyki i Poezji" ze spektaklem Kaimierza Brauna "Tamara L". zaproszony do Cincinnati przez znanego sponsora działań polonijnych dra Piotra Chomczyńskiego, twórcy Molecular Reserarch Center, występował po drugiej stronie rzeki w Newport w Teatrze Monmouth. Pokazanie "Tamary" w Cincinnati stało się wydarzem nie tylko dla tutejszej Polonii, ale i dla miasta, gdyż po raz pierwszy w jego historii wystąpił tu teatr polskojęzyczny. Liczebność Polonii w Cincinnati jest trudna do oceny, toteż organizatorzy pokazu "Tamary L" nie byli w stanie przewidzieć jaką ilość widzów zgromadzi spektakl. Brak polskiego kościoła i istnienie w mieście tylko jednej organizacji polonijnej Polish American Society of Greater Cincinnati nie gwarantowały łatwego dotarcia z informacją o spektaklu do ewentualnych zainteresowanych. Dlatego też dużym zaskoczeniem dla wszystkich była kompletnie wypełniona w czasie spektaklu sala w teatrze Monmouth. I tu chwała internetowi, dzięki któremu dotarto do widzów, którzy przybyli na spotkanie ze słowem polskim nie tylko z okolic Cincinnati, ale także z odległego Lexington w Kentucky.

Teatr Marii Nowotarskiej i Agaty Pilitowskiej z Toronto, znany jest dobrze zarówno na kontynencie amerykańskim jak i w Polsce. Sztuki pisane przez Kazimierza Brauna często specjalnie dla obu aktorek, były wystawiane zarówno na wschodnim wybrzeżu jak i daleko w Południowej Kalifornii. Tak jak kilka lat temu gdy oglądałem monodram "Rzecz o Modrzejewskiej" w wykonaniu Marii Nowotarskiej, czy "American Dreams" grany przez obie aktorki, tak i teraz po spektaklu "Tamary L" w Cincinnati nie wychodziłem zawiedziony. Autor sztuki Kazimierz Braun, mieszkający obecnie w Buffalo, potrafi prowadzić dialog ciekawie i syntetycznie, a dobrze zidentyfikowana puenta może nurtować widza długo po spektaklu. Maria Nowotarska i Agata Pilitowska pokazały w "Tamarze najwyższy kunszt aktorski, co świadczy nie tylko o ich talentach, ale także o doskonałym poziomie krakowskiej szkoły teatralnej. W "Tamarze L" następuje interesujące zderzenie osobowości i postaw w ocenie życia. Agata Pilitowska grająca znaną malarkę Tamarę Łempicką jest piękna, powabna i płytka, podczas gdy Maria Nowotarska, świetnie potrafi wydobyć głębokość życiowych refleksji. Miejscami trudny dialog prowadzony był przez aktorki wyraziście i po mistrzowsku, a dynamicznie grana rola Agaty Pilitowskiej świetnie kontrastowała ze statyczną rolą portretowanej przez nią zakonnicy zagranej przez Marię Nowotarską.

Po spektaklu w Cincinnati, publiczność długo zatrzymywała aktorki, a jeden z widzów stwierdził głośno: "Boże dzięki - po raz pierwszy od sześciu lat mogłem przeżyć teatr na takim poziomie".

Nadal trudno ocenić jak liczna jest obecnie Polonia w Cincinnati. Autorowi udało się odnaleźć grupę Polaków pracujących naukowo na miejscowym uniwersytecie i w wymienionej wcześniej jednostce naukowej Molecular Research Center, a także kilku lekarzy. Jednak wypełniona sala teatru na spektaklu "Tamara L" świadczy, że Polonia w Cincinnati nie jest obecnie taka mała i że zapotrzebowanie na spotkanie z polską kulturą jest większe niż nam się wydaje.

Na zakończenie warto podkreślić rolę jaką pełni torontoński Salon Poezji i Muzyki prowadzony przez Marię Nowotarską, Agatę Pilitowską i Jerzego Pilitowskiego. Jest to wyjątkowo ważna rola w krzewieniu polskiego słowa i polskiej kultury, nie tylko w Kanadzie, ale także na południu od granicy kanadyjskiej - jak ostatnio w Cincinnati - i to na najwyższym poziomie.

-Z Cincinnati specjalnie dla "Związkowca"
Facebook Twitter Google+ Pinterest