Opowieści Poli Negri

Opowieści Poli Negri

W piątek, 13 listopada, dzięki staraniom Towarzystwa Kultury Polskiej w Edmonton, scena Stanley A. Milner Library Theatre miała zaszczyt gościć aktorki Salonu Muzyki, Poezji i Teatru w Toronto im. Jerzego Pilitowskiego.

Agata Pilitowska, artystka z ogromnym doświadczeniem zawodowym, wyróżniona odznaką honorową "Zasłużony dla Kultury Polskiej" i medalem Gloria Artis, zaprezentowała edmontońskiej publiczności monodram "Opowieści Poli Negri". W epizodycznej roli matki głównej bohaterki wystąpiła Maria Nowotarska, dyrektor artystyczny Teatru. Aktorka o ogromnym dorobku aktorskim, o czym zaświadcza ponad trzydziestoletni angaż w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, różnorodne role teatralne i filmowe, m.in. w "Nad Niemnem".

Nie jest to pierwsza sztuka Kazimierza Brauna będąca opowieścią o nietuzinkowej kobiecie, w której prawdziwe aktorskie kreacje stworzyły obie Panie. Prof.Braun, znany reżyser, pedagog i teatrolog, wielokrotnie nagradzany i odznaczany za osiągnięcia na niwie kultury, napisał prawdziwe perełki sceniczne, obierające sobie za temat kobiety wyrastające z ram swoich czasów – Helenę Modrzejewską, Tamarę Łempicką oraz Marię Skłodowską-Curie.

W sztuce "Opowieści Poli Negri", autor przedstawił ikonę popkultury pierwszych dekad XX w. Wydawać by się mogło, że historia życia gwiazdy, której złoty czas przypadł na lata kina niemego, to temat przebrzmiały. I okazuje się, że nic bardziej mylnego. Bowiem w kreacji Agaty Pilitowskiej Pola Negri jawi się jako kobieta z krwi i kości, dziwnie współczesna, prawdziwa w swoich wyznaniach, bardzo ludzka w słabościach, które przed widzami obnaża.

Dzięki urozmaiconym aktorskim środkom wyrazu protagonistki, staje nam przed oczami prawdziwa dziewczyna z warszawskiego Powiśla - zadziorna, ambitna, samodzielna. Jest to urocza mieszanka dziewczęcej świeżości i odwiecznego kobiecego doświadczenia. Dziewczyna, która zawładnęła niepodzielnie Hollywood, wzięła w posiadanie serca fanów na obu kontynentach, stworzyła wzór nowej kobiecości, wciąż powielany przez kolejne pokolenia aktorek. Dziewczyna, która kochała i uwodziła najbardziej znanych i pożądanych mężczyzn swoich czasów.

Multimedialna scenografia pozwalała w kolejnych retrospektywnych odsłonach śledzić koleje barwnego życia Poli Negri. A paleta doznań budzonych w widzach była bogata - od rozbawienia, kiedy opowiadała o swych romansach lub słabości do klejnotów, poprzez rozczulenie, kiedy cytowała swój pamiętnik, zażenowanie, kiedy zmuszona była mieć za publiczność nazistowskich Niemców, współczucie, kiedy odmalowywała swoją rozpacz po śmierci kochanka, Rudolfa Valentino, aż po wzruszenie, kiedy dawała wyraz swej głębokiej więzi z matką i tęsknocie za nią w chwilach rozstań.

Kiedy tak przed oczami widzów przewijały się taśmy życia Poli Negri, dzięki sile tekstu ożywionego kreacją aktorską Agaty Pilitowskiej, nieodparta stawała się myśl o niezmiennej aktualności uzależnienia ludzkiej egzystencji od pewnych doświadczeń i bodźców.
Jednym z nich, bodaj dominującym w życiu bohaterki dramatu, jest samotność. Samotność podwójna – człowieka w awangardzie, zdążającego śmiało za swoimi marzeniami i talentem a zarazem samotność człowieka podziwianego, otoczonego ludzką zazdrością i małością.
Z tym, gorzkim czasem, uczuciem osobności ludzi niezwykłych idzie w parze pragnienie szeroko rozumianego szczęścia, łapanego łapczywie, drapieżnie. Miłosny szlak Poli Negri, nierozwiązywalny splot romansów, pozy, reklamy i prawdziwej bliskości jest tego wymownym przykładem.

Życie uwielbianej Poli Negri, pokazuje też jak wielką siłą sprawczą potrafią być kompleksy, siłą napędzającą człowieka do zmierzenia się, zdawałoby się, z niemożliwym.
Historia Apolonii Chałupiec, dziewczyny z nizin, boskiej Poli, jest tego wymownym przykładem.

Oklaskiwane w podzięce za takie przeżycie, wzruszone Aktorki, dziękowały organizatorom za możliwość spotkania z edmontońską publicznością, której obiecały kolejne teatralne doznania.

Facebook Twitter Google+ Pinterest